wtorek, 16 kwietnia 2019

Zestawy graczy #4 - Nie do końca wirtualny...

   Witam ponownie po raz czwarty. W końcu po Scaniach czas na coś "nowego". Dzisiejszy opis poświęcony będzie zestawowi który jeździ po prawdziwej Europie, mianowicie: DAF XF firmy Buk-trans, StefryLogistyka. Zapraszam do czytania.


Ciągnik przedstawiony wyżej to wspomniany DAF XF w kabinie Super Space Cab, pod którą możemy znaleźć sześciocylindrowy silnik legitymujący się mocą 510 koni mechanicznych i 2 500 niutonometrów momentu obrotowego. Silnik ten spięty jest do podwozia o konfiguracji 4x2. Pojazd wyprodukowano w 2017 roku. Od tego czasu zostało przejechane nim 420 tysięcy kilometrów.
Sam ciągnik przeszedł nieduże, lecz zauważalne modyfikacje. Zaczynając od początku, została nałożona grafika firmowa, razem z nią felgi zostały pomalowane pod kolor kabiny (biały).
Dodatkowo zostało zamontowane oświetlenie na grillu, dokładnie dwa światła Hella double burner, orurowanie górne z dodatkowymi światłami drogowymi, a także dolnym orurowaniem z tzw. obrysówkami. Nie zapominając również o orurowaniu pod osłonami bocznymi zbiorników paliwa, również z dodatkowym oświetleniem i czerwonym oświetleniu na spoilerach. 






 
Czas na wnętrze pojazdu. Kierowca tego zestawu, podróżując po Europie, na pewno nie wstydzi otworzyć się drzwi do ciągnika i pokazać co tam skrywa. A więc: Pikowane dywany, firanki na szybie czołowej i bocznej, obszywane fotele, tablice imienne za przednią szybą, telewizor nad fotelem pasażera, naklejki na szybach bocznych i inne dodatki, które możecie sami zauważyć. Zdjęcia niestety słabej jakości:



Uff, ciągnik mamy za Sobą, teraz naczepa. jest to Schmitz SKO która przewozi typowe dla chłodni ładunki po krajach takich jak: Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia i sporadycznie Szwecja.








 Dlaczego DAF XF Super Space Cab? Syn kierowcy wybór podsumował zwięźle: 
"Daf, ponieważ ma najlepszą kabinę"
   Również zgadzam się z tą opinią. 

  Natomiast szefostwo firmy wypowiedziało się tak:
"U nas cała flota wygląda tak samo, czyli barwy i dodatki, ale ten jako jedyny jest uznany jako flagowe auto."
   To wszystko na dziś. Serdecznie dziękuję za pozwolenie na opis zestawu firmie Buk-trans, StefryLogistyka, jak również Wam za przeczytanie tego posta. Do usłyszenia niebawem. 




Mój FanPage





czwartek, 11 kwietnia 2019

Zestawy graczy #3 - Scania Kacpra

   Kiedyś mnie za to zabijecie... Kolejna Scania wjeżdża na opis do Luźnego. Chyba ostatnio każdy nimi jeździ. Dzisiejszy zestaw zasadniczo bez fajerwerków, jednak jego naczepa jest na tyle mało spotykana, że można chwilę się nad Nim nachylić. A więc zaczynamy!


   Jak mówiłem, ciągnik Kacpra nie jest "wystrzałowy", więc nie możemy spodziewać się wielu modyfikacji, dlatego przejdziemy do spraw technicznych. Po raz pierwszy w moich opisach, mamy do czynienia z silnikiem R6 (układ tłoków rzędowy, sześciocylindrowy) o mocy równych 500 koni mechanicznych i 2 550 niutonometrach momentu obrotowego, który spełnia normę emisji spalin Euro 6. Konfiguracja podwozia to 4x2 pod kabiną High Roof. Zbyt więcej tu nie zobaczymy, więc przechodzimy dalej.

   Naczepa podpięta do tej maszyny to cysterna marki LAG. Zbyt wielu informacji o niej nie mamy. Również nie jest specjalnie przerobiona, więc nie będziemy się rozpisywali. Zapomniałem tylko wspomnieć o przebiegu. Suma kilometrów zestawu wynosi 20 tysięcy kilometrów. Nie znamy również lat produkcji, więc nie możemy określić częstotliwości jej używania.






    We wnętrzu mamy prawie salonowe wyposażenie. Prawie, gdyż została dodana półka na podszybiu na pierdółki i brelok EVR.


   Zestawem tym Kacper porusza się głównie po Polsce, przewożąc mleko itp. płynne produkty spożywcze. Ale dlaczego akurat Scania? Oto jego odpowiedź:
 "Wybrałem markę Scania ze względu na bezawaryjność oraz wygodę podczas jazdy. Przy zamówieniu w salonie Scanii nie myślałem nad super tuningiem a bardziej nad tym żeby Scania spełniała swoje zadanie niż robiła postrach na ulicach naszego kraju."
   W mojej skromnej opinii, zestaw ten raczej nie rzuca się w oczy, z jednej strony źle, z drugiej, jakby chciał nielegalnie przewieść spirytus z Rosji... Idealny wybór! Natomiast to wszystko na dziś. Dzięki wielkie za przeczytanie, zapraszam również do przeczytania innych postów, fanpage i śledzenia mojego bloga. Do usłyszenia! 


  










środa, 10 kwietnia 2019

Zestawy graczy #2 - Scania Krystiana

   Witam serdecznie ponownie. Kolejny opis zestawu graczy przed Nami! Znów Scania, tym razem w innej konfiguracji, ale o tym w dalszej części bloga. Miłego czytania!

   A więc jak mówiłem już na wstępie, mamy do czynienia z kolejną Scanią, tym razem serii R. Posiada Ona najsłabszą moc dla silników V8, czyli 520 koni mechanicznych i 2 700 niutonometrów momentu obrotowego. Konfiguracja podwozia to 4x2 pod kabiną HighLine. Produkcja tego ciągnika przypada na 2017 rok. Mimo na swój wiek, ma przejechane zaledwie 23 tysiące kilometrów!




   Czas na naczepę. Krystian postawił na "firankę" marki Krone. Jest to naczepa typu LowDeck i również jak ciągnik, ma przejechane zaledwie 23 tysiące kilometrów. Jego głównymi ładunkami są różnego typu ramy i mocowania.




   Krystian Swoim zestawem podróżuje głównie po Włoszech, Hiszpanii, Francji i Chorwacji. Ale dlaczego wybrał akurat ten sprzęt? Oto jego odpowiedź:

 "Postawiłem na tą markę ponieważ okazuje się być nie zawodna. Bardzo dobrze się prowadzi i komfortu również nie brakuje."

   Mówiąc o komforcie. Kierowca na pewno nie wstydzi się wnętrza tego zestawu. Jak możemy zobaczyć na zdjęciach niżej środek przeszedł nie lada metamorfozę.




   Zaczynając od początku, we wnętrzu możemy zauważyć brak górnego łóżka. W zamian zamontowano nowe szafki, prawdopodobnie na ubrania. Nad siedzeniem pasażera widzimy telewizor, który można połączyć z telefonem i w wolnym czasie oglądać pierdoły na YouTube. Właściciel musi być jednak bogaty, skoro używa internetu poza granicami państwa.
   Wróćmy na tył kabiny, bo tam się dopiero dzieje! Pikowana tapicerka nad łóżkiem z, jak się domyślam, logo firmy, a obok dwa głośniki. Również pod szafkami znajdziemy kolejne źródła dźwięku. Według mnie wykonany został kawał dobrej roboty.
   Czas na przejść na przód, który już cieszy oko. W boczkach drzwi kolejne głośniki. Chyba kierowca gustuje w dobrej jakości audio. Mówiąc o drzwiach, ich szyby jak i również tej czołowej, lekko zasłaniają firanki.Resztę większych i mniejszych drobiazgów zostawię dla Was do odnalezienia. A pod spodem zdjęcia oświetlonego wnętrza:



   Z zewnątrz dużo się nie zmieniło. Jedną z wymienionych przez Krystiana zmian jest podniesiona owiewka dla lepszej aerodynamiki. Proste jest często piękne...



   Na dziś to wszystko. Krystian zapewne jest gdzieś w trasie tym zestawem, więc życzę mu przyczepności i dobrego powrotu. A Was zapraszam do odwiedzenia innych Moich postów na blogu! Do usłyszenia!






wtorek, 9 kwietnia 2019

Zestawy graczy #1 - Scania Rednskel'a





   Na pierwszy ogień pójdzie Scania serii S z kabiną High Roof i nadwoziem typu 6x4 Long. Pojazd ten wyprodukowano w 2018 roku który według danych od właściciela ma przejechane 42 tysiące kilometrów. Jednak dla ośmio cylindrowego silnika taki przebieg to dopiero rozgrzewka. Mówiąc o silniku...  Jak się domyślacie, chodzi tu o V8, która generuje potężne 650 koni mechanicznych. Silnik ten posiada również  3 500 niutonometrów momentu obrotowego.

   Od grudnia 2018 roku, gdy Scania została odebrana, przeszła metamorfozę która zmieniła jej wygląd na dobre. Pierwszymi modyfikacjami było zaprojektowanie i naklejenie Gryfu. Następnie zmiana materiałów we wnętrzu na kolory czarno - białe.  Dalej widzimy nowe orurowanie a na nim panel świateł LED, świateł ostrzegawczych tzw " kogutów", Orurowanie dolne z obrysówkami, nowa osłona przeciwsłoneczna, pomalowane felgi, podest za kabiną, dodatki na grillu a także jak przystało na pojazd przewożący towary ponadnormatywne, odpowiednia tablica nad zderzakiem. Resztę zmian doskonale widać na pierwszy rzut oka.







    Zacząłem mówić o naczepie, więc krótko ją przedstawmy. Niskopodwoziowa, posiadająca trzy osie skrętne marki Goldhofer, służąca do przewozu ponadnormatywnych, czyli o wiele cięższych i/lub większych rozmiarów od podstawowych ładunków. Jej przebieg jest jeszcze niższy od przebiegu ciągnika, który wynosi niecałe 29 tysięcy kilometrów. Jak opisuje właściciel, jego zlecenia to głównie duże koparki czy maszyny budowlane. Z nietypowych ładunków był czołg wojskowy który jechał na innej naczepie, jednak i tak musiało być ciężko...



   Aleksander porusza się głównie po kursach Polska - Rosja, A także Norwegia, Szwecja, Islandia oraz Finlandia.

   Jednak dlaczego akurat Scania? Tutaj wkleję jego wypowiedź:
    
" Od zawsze podobały mi się ciężarówki szwedzkiego producenta. Jeździłem różnymi modelami, od 143M do aktualnej Scanii Nextgen. Najbardziej przypadła mi do gustu najnowsza wersja którą aktualnie się poruszam, głównie za sam wygląd, lubię ten nowoczesny styl który został w niej zastosowany."

  Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć do firmy lub ją śledzić (jak tajny agent i wykradać pomysły) to zapraszam do poniższych linków:
Strona www firmy
FanPage firmy
FanPage Aleksandra

   Na dziś to tyle. Zapraszam do śledzenia bloga i oczekiwania na następne opisy! Do usłyszenia!



 

niedziela, 31 marca 2019

"Transport w latach 80." - Czyli czego Nam brakuje w dzisiejszych symulatorach?

   Mógłbym dać wspaniały wstęp, opisujący kolejny raz zalety symulatorów. Jednak nie dziś. Aktualnie skupimy się na tym, czego symulatory Nam nie oferują a co jest "mokrym snem" graczy.

   1. Euro Truck Simulator lat 80tych.

   Mało kto zaprzeczy faktu, że przynajmniej raz pobrał stary model ciężarówki razem z oldschoolową naczepą do gry i jeździł nią drogach Euro Truck Simulator 2. Marzyło Nam się przenieść w czasie, posłuchać starych dobrych piosenek disco, rock, metal czy też dźwięku silników tych maszyn, bądź z czystej ciekawości spojrzeć na to, jak kiedyś wyglądały zestawy i czym poruszali się kierowcy.
   Oczywiście realizując Swoje marzenia przed komputerem, zaczęło brakować Nam chociażby aut poruszających się w tamtym okresie pokroju Audi, Trabantów, Maluchów, Polonezów, BMW z popularnie zwanymi "rekinami", czy też mercedesów z pancernymi silnikami. Idąc dalej, chcielibyśmy zobaczyć stare trasy, państwa, miasta... Po części podziwiać ich piękno w tamtych latach a zarazem cieszyć Swoje oczy i serce tymi widokami i poczuciem bycia w tamtym okresie.
   Wspomniałem już o osobowych, to czas na pojazdy ciężarowe. Zacznijmy od Nas, gdyż w latach 80tych Polska produkowała Swoje Ciężarówki. Stary i Jelcze, które głównie widywaliśmy w zabudowach, sporadycznie występowały jako stricte ciągniki siodłowe. Ale były? Były!
   Oczywiście możemy rozpisywać się o tych samych, zagranicznych markach co dziś. Dla przykładu dodam kilka zdjęć:










   Jeśli chodzi o rozgrywkę możecie dopowiedzieć Sobie sami, poprzez ruszenie wyobraźnią. A ja tym czasem lecę do kolejnego punktu.

   2. "Busy po Europie"

   Kto z Was nie pobrał Sprintera, Mastera bądź Transita do ETS2? No właśnie... Sam jestem fanatykiem jeśli chodzi o transport pojazdami z DMC do 3.5t. Właśnie to jest brakiem w symulatorach.
   Transport ww. pojazdami jest dziś najprężniej działającym środkiem rozwozu ładunków. Brak limitów czasu, prędkości (nie w każdym przypadku) prowadzi do szybkiego wykonywania zleceń.
   Oczywiście symulator posiadający motyw "busów" nie byłby istną samowolką ze strony gracza. Jednak tym tematem dziś nie będę się zajmował. Również typy zabudowań dla pojazdów z DMC do 3.5t przydałby się różnorodny, od furgonów tzw. blaszaków, blaszkach; poprzez doki, chłodnie, plandeki, izotermy czy też do przewozu osób, kończąc na kurniakach bądź heavytruckach jako kabin sypialnianych.
   Ogromny wybór pojazdów doprowadziłby do różnorodności w wyborze i dobraniu idealnej opcji pojazdu do prowadzenia rozgrywki.




   
   Na ten moment to wszystko. Jeśli macie swoje propozycje jaki symulator mógłby zostać dodany, to śmiało piszcie w komentarzu.

   Dzięki za przeczytanie! Do usłyszenia!

piątek, 29 marca 2019

Wirtualne spedycje - czyli patologia tworzona przez pseudo firmy.




 Euro Truck Simulator 2 daje nam ogrom możliwości. Przed monitorem komputera możemy realizować Swoje marzenia jako kierowca 40-sto tonowego zestawu, przerobionego według Naszego gustu i podróżować nim po wirtualnej Europie przy okazji rozwożąc najróżniejsze ładunki.

   Dodatkowy tryb multiplayer, który nie jest tworem SCS Software, spowodował, że do naszych podróży mogą dołączyć również znajomi z którymi razem przemierzamy już wytarte szlaki. O samym trybie multiplayer rozpiszę się przy następnej okazji, teraz wróćmy do tematu.

   Już po samym tytule możecie poznać moją opinię o wirtualnych spedycjach. Według mnie możliwości tworzenia wirtualnych firm jest okej... Okej, dopóki nie zabierają się za to osoby myślące, że spedycja to tylko logo firmy i sama, zwykła jazda tak jak wcześniej.

   ETS2 pozwala nam na kierowaniem naszym pojazdem w dowolny sposób. Sam jadąc ciężarówką stosuję się do przepisów ruchu drogowego, nie powoduję kolizji (bądź staram się ich nie powodować), trzymam się "tachografu", co skutkuje graniem na zasadach reali panujących przy prawdziwej jeździe. Jednak nie każdy stosuje się do tego, co My...




   Jednak zacznijmy od początku. Wirtualna spedycja ma na celu odzwierciedlenia zasad panujących w prawdziwych firmach, bądź zbliżeniu się do nich. Spedycje które możemy śledzić na różnych stronach są wirtualną kopią rzeczywiście istniejących, bądź wymyślonych przez gracza firm. Jak wiemy, zdecydowana większość działalności ma swoją rozpoznawalną nazwę, logo i tabor. Także w wirtualnym świecie mają one swoje tzw. malowania czy też "skiny". Lepsze spedycje posiadają nawet GPS pokazujący, gdzie aktualnie znajduje się kierowca! Jednak nie każdy umie odpowiednio zająć się Swoją firmą, co przedstawię w kolejnych podpunktach...

   1. Logo i malowanie.

   Zaczynamy karuzelę śmiechu i żenady, która płynie prosto z ekranów naszych nośników multimedialnych. Na przysłowiowy odp***dol zrobiony wizerunek graficzny, o malowaniu i doborze kolorów już nawet nie będę wspominał. Wręcz przerażający jest fakt, iż większość osób pokazujące "to coś" śmie mówić, że jest to ładne...


   2. Dobór zestawów do firmy.

   O ile konfiguracja 4x2, 6x2 czy też 6x4 w ciężarówkach podpiętych do chłodni, plandeki, izotermy czy też kontenera nie jest niczym nowym, o tyle konfiguracja 8x4 z jednoosiową naczepą typu chłodnia, może nie lekko zadziwić nawet najstarszych wyjadaczy forum i osób śledzących wirtualne spedycje. I bardzo często, wręcz magiczne, moce jednostek napędowych w tych zestawach, pokroju R730, powodują, że niejednokrotnie zastanawiam się, ile waga towaru musi wynosić, żeby nie wybrać o wiele słabszej i ekologiczniejszej jednostki, np. do 450-460 koni mechanicznych.
   Postarajmy się jakoś przeżyć te konfiguracje, ale często gęsto w parze z nimi idą ohydne, wręcz obrzydliwe przeróbki ciągników z ich malowaniami. Gdzie się podział już gust?



  3. Reklama firmy.

   Kolejny festiwal spier***enia. Ja się pytam: czemu? Kur... Czemu reklamy niektórych wirtualnych spedycji to odrażające, często w beznadziejnej jakości zdjęcia firmowych "ślicznotek", które dla przykładu opisałem w punkcie 2., ludzie wstawiają jako główne zdjęcie na reklamę. Dobra, wydajność sprzętu jest odpowiednim argumentem na załagodzenie sprawy z jakością zdjęcia, ale żeby tą reklamę jeszcze dało się rozczytać... W jednym rogu nabazgrane, w drugim to samo, brak spójności tekstu, czcionka koloru tła, często za mała, zlewająca się ze wszystkim wokół... I niech teraz ktoś wytłumaczy mi, jak potencjalni gracze chcący się dostać na stanowisko kierowcy mają dowiedzieć się o wymaganiach, skoro ich nie można rozczytać...
    No ale, jeśli udało Nam się odszyfrować pojedyncze słowa tworzące zdanie to od razu przykuwamy uwagę na elementy takie jak (przepraszam, ale mnie to dobija) przedziały wiekowe "12+"... Aż prosi się o usunięcie sprzed oczu tego tworu i poszukania innej spedycji... Już nawet nie chcę wspominać o błędach ortograficznych, interpunkcyjnych czy też językowych, wliczając w to skróty typu "mikro"... A największym hitem są wymagania od 14sto latków prawa jazdy kategorii C+E

   4. Zarządzanie spedycją.

   Jednak udało się, wyżej wymieniony twór stał się pełnoprawną, wirtualną spedycją na scenie Euro Truck Simulator 2. Firma ruszyła na podboje swoimi, eghem... "zestawami" i rozwozi towary. Ale w jakim stylu... Ograniczenia prędkości? Przepisy ruchu drogowego? Bezpieczeństwo na drodze? Ekologia? Czas pracy? Nie zdziwiłbym się, gdyby zadając te pytania szefom tych firm usłyszał odpowiedź: "A co to takiego? O czym Ty mówisz?".
   Zero kontroli nad pracownikami, jeżdżą gdzie chcą, jak chcą i z prędkościami, które im się żywnie podobają. Wtedy nie dziwmy się, jak w ciągu miesiąca spedycja składająca się z dziesięciu pracowników robi dwieście, czy trzysta tysięcy kilometrów miesięcznie, gdy każdy gracz robi maksymalnie dwie-trzy trasy w tym okresie. To jest jakiś dramat...
   Brak zarządzania funduszami po części jest zrozumiały, pracownicy dostają bądź kupują zestawy wytyczone przez szefa firmy i nimi jeżdżą. Ale czy ktoś z nich pomyślał, że paliwo też kosztuje i trzeba je opłacić? Tym bardziej, że gracze swoją jazdą nie należą do mistrzów eco drivingu. Takich rozliczeń w tych spedycjach nie zobaczymy. Po części można jazdę traktować jako relaks, nie martwienie się pieniędzmi, jednak jeśli zakładamy wirtualną firmę, warto stanąć na wysokości zadania i zająć się tymi, pozornie nietrudnymi sprawami.
   Kultura osób będących członkami tych tworów jest na tym samym poziomie, co cała firma. Mam wrażenie, że sięga ona dna i trochę poniżej niego. Przekleństwa, wyzwiska, brak pomocy dla pracowników ze strony szefa, zresztą on sam z pewnością jedyne co słyszał o transporcie to to, że Scania i Volvo najlepsze a reszta...Tak niska wiedza i niechęć do pielęgnowania firmy skutkuje patologiczną atmosferą w szeregach wirtualnego świata. Nawet nie chcę podawać przykładów, bo tak jak Wy, tak i Ja nie mam zamiaru czytać słów powszechnie uważane za obraźliwe i niecenzuralne, które co kilka słów pasają z ust, a raczej są wypisywane, przez te osoby.


   5. Żywotność firm.

   Jak już zapewne sami się domyślacie, z długością istnienia tych firm jest różnie, w większości padają jak muchy z powodu braku zainteresowania. Co chwilę sam widzę, jak tego pokroju wirtualne spedycje szukają nowych pracowników, a po pewnym czasie ślad o nich ginie... Chodź zdarzają się wyjątki i twory te wytrzymują dość długo na scenie ETS2, jednak i na nie po krótkiej chwili przychodzi czas i zaczynają być ''dziwnym trafem" zapominane i nieaktualizowane.



   Dobrnęliśmy do końca. Jak już mogliście przeczytać, z tymi wirtualnymi spedycjami jest jakiś koszmar... Całe szczęście, że te pseudo "firmy" nie trzymają się zbyt długo i po niedługim czasie giną gdzieś w czeluściach internetu...

   Zapomniałem o jeszcze jednym, mianowicie spedycjach na platformie Euro Truck Simulator 2 MultiPlayer, jednak już postanawiam darować Sobie komentarzy w ich kierunku. Może przy opisywaniu samego trybu multiplayer o nich wspomnę.

   Dzięki wielkie za przeczytanie! Trzymajcie się i do usłyszenia!

Co te studio robi...?

Ostatnio rozpisywałem się na temat wyjścia Euro Truck Simulator 3 w życie. Jest to temat na tyle obszerny, że postanowiłem zrobić jego kontynuacje, ale od strony samego studia.
   Otóż stworzenie nowej gry nie jest wcale prostą sprawą. W podpunktach poniżej postaram się przedstawić Wam ile pracy potrzeba aby zaciekawić graczy nowym produktem. A więc zaczynamy!

 1. Silnik gry.

   Programista przerabiający dostępny silnik gry bierze niemałą kasę. Trzeba go opłacić, co wiąże się z dużymi kosztami na starcie produkcji. Nie mówiąc już o autorskim silniku, tutaj zaczynają się schody, karuzela wzlotów i upadków i morze pieniędzy zatapianych w projekcie.


2. Mapy

   No ale udało się! Mamy nasz silnik, który będzie spełniał oczekiwania twórców. Czas na stworzenie dróg po których będą przyszli gracze mogli jeździć. Jak wspomniałem, ETS3 może wyjść dopiero w okolicach 2025 roku, więc studio SCS Software musi pokazać klasę i zrobić mapę wręcz powalającą na kolana. Nie obędzie się bez maperów, którzy godzinami będą siedzieli przed komputerami w odwzorowywaniu wirtualnej europy. 



3. Pojazdy 

   Mapa mapą, ale chyba musimy czymś jeździć w tym symulatorze. Moderzy w studiu muszą zasiadać przed komputery i tworzyć nowe ciągniki i naczepy razem z innymi pojazdami do gry. Wspominałem już o domniemanym roku premiery? W takim wypadku pojazdy muszą być odwzorowane tak dokładnie, aby mogły cieszyć oko graczy ich realizmem i szczegółowością. Tak samo pojazdy ruchu ulicznego, musi być ich dużo i do tego dobrze odwzorowanych. Moderzy mają pełne ręce roboty…


4. Grafika

   Aby móc stworzyć coś, co zainteresuje nasze oko, musimy temu elementowi nadać kolorów. Graficy według mnie mają najbardziej pracochłonną i najcięższą pracę podczas tworzenia gier. Muszą oni nadać barwy i textury każdemu modelowi w grze, co wiąże się z stosami grafiki i zdjęć które muszą zrobić lub stworzyć. Tym bardziej, iż nowe komputery i ich moc z których będziemy korzystać, spowoduje duże wymagania w kierunku studia, aby wykorzystać potencjał Naszych sprzętów i zobaczyć nową produkcję w wysokiej rozdzielczości i jakości. 

5. System rozgrywki

   System rozgrywki nie będzie znany Nam aż do premiery, jednak domniemam, że nie będzie on tylko i wyłącznie na zasadzie zakupu nowych pojazdów do garażu i dobierania do nich kierowców, późniejszym zakupie naczepy dla kierowcy i zwykłym, losowym zarobku przez firmę dla gracza. Według mnie SCS Software powinno postawić pracę kierowców z firmy w czasie gry, abyśmy mogli spotkać pracowników po drodze.
Kolejne “gadżety” w grze o których marzyli gracze, dla przykładu: system uszkodzeń pojazdów, system sterowania i kreowania postaci gracza, systemy tachografu, wagi, kontroli, mandatów i tak dalej i dalej i dalej…. Spowoduje postawienia wysokiej poprzeczki dla zespołu, aby dopracować te systemy do ideału, aby dobrze łączyły się z całokształtem i zamiarami gry. 

Nie licząc również tak prostych kosztów jak prąd i innych wydatków związanych z produkcją gry.

Załóżmy, że twórcy stworzą nowy, wspaniały symulator. W ETS3 doznajemy znów szoku graficznego, szoku w rozgrywce, szoku w jakości i ogólnym całokształcie gry, Teraz zastanówmy się, ile ta gra mogła by kosztować? Tu po części odpowiadamy Sobie na pytanie, dlaczego SCS Software nie wypuszcza na rynek nowej gry. Ogromny koszt produkcji, ogromne wymagania ze strony graczy i  każdy ruch na rzecz gry musi być słono opłacony, z tego powodu studio w poprzednich i najbliższych latach nie będzie podejmowało się tworzenia nowej części. Twórcy muszą najpierw uzbierać pieniądze, żeby podjąć się jakichkolwiek działań. W tym momencie zbieranie środków z ETS2, DLC i nowych aktualizacji jest konieczne, aby w przyszłości pokazać światu nową grę. Chodź z drugiej strony patrząc po natłoku pracy przy aktualnej, drugiej odsłonie symulatora, widzimy problemy studia z premierami zapowiedzianych już kilka lat temu zmianami, możemy wnioskować, że w tym wypadku nawet duże zarobki firmy nie pomogą w przyśpieszeniu pracy nad kolejną odsłoną.

Dzięki za przeczytanie. Do usłyszenia niebawem!

Dbanie o auto - czyli co robić, aby dłużej służyło.

     Witajcie drodzy czytelnicy. Nastąpiła długa przerwa w dodawaniu wpisów, więc muszę ją poprawić. Dzisiejszym tematem będą propozycje obs...